26 września 2017

LUMPEKSOWE LOVE #2

LUMPEKSOWE LOVE #2

    Dziś pochwalę się kolejnymi skarbami wygrzebanymi w lumpeksie. Latem miałam okazję odwiedzić moje rodzinne strony a ponieważ to właśnie tam znajduje się mój ulubiony i właściwie jedyny second hand do jakiego zaglądam to nie omieszkałam go odwiedzić. Nie wiem jak to się dzieje ale zaglądam do tego sklepu 3 razy w roku a pomimo tego za każdym razem znajduję jakąś perełkę. Oczywiście tak było i tym razem. Dwie jedwabne koszule za niecałe 10 zł to chyba mój najbardziej udany zakup w second handzie. Jasna jest z cienkiego, zwiewnego jedwabiu i jest dopasowana w ramionach a rozszerza się dołem. Ciemna jest grubsza, bardziej mięsista i mniej się gniecie. Ma prosty męski fason i jest bardzo starannie wykończona.
    Nie ukrywam , że ogromnie ucieszył mnie ten zakup, gdyż moja jedyna jedwabna bluzka z Massimo Dutti po 3 praniach dosłownie rozeszła się w rękach i musiałam ją reklamować. Oczywiście reklamację uznano ale nie zmienia to faktu, że trochę zraziłam się do kupowania jedwabiu w sieciówkach i postanowiłam poszukać alternatywy, która nie zrujnuje mojego budżetu. Myślałam o zakupie materiału i szyciu na miarę a tymczasem wystarczyła jedna wizyta w second handzie i voilà, mam to czego potrzebowałam! 




21 września 2017

TRENCZ

TRENCZ

    Lubię jesień ale w tym roku zaskoczyła mnie tak nagle, że wciąż czuję niedosyt lata. Jeszcze nie pogodziłam się z faktem, że trzeba schować letnie sukienki do pawlacza a już trzeba przyodziać trencz. Aura za oknem nie sprzyja spacerom ale za to sprzyja przemyśleniom nad kubkiem gorącej herbaty.
    Odkąd zredukowałam ilość posiadanych rzeczy, coś takiego jak sezonowe porządki przestało dla mnie istnieć. Wszystkie moje ubrania łącznie z kurtkami, butami i torebkami mieszczą się teraz w jednej dwuskrzydłowej szafie. I to jest naprawdę super! W końcu przestałam tracić czas na zajmowanie się posiadanymi rzeczami i mogę go przeznaczyć na dużo przyjemniejsze rzeczy. Nie wspomnę już ile czasu oszczędzam przy sprzątaniu mieszkania. Choć nadal mam zbyt dużo bym mogła z czystym sumieniem nazywać się minimalistką i daleko mi do ascetyzmu ubraniowego Kasi Kędzierskiej to czuję, że zaczynam osiągać równowagę pomiędzy być a mieć. No i nareszcie zaczęłam chcieć mniej. A to dla mnie najważniejsze albowiem wyjście z zakupoholizmu to był bardzo długi i bolesny proces ale opłacało się. Teraz zaczęłam naprawdę żyć i czuję to każdą komórką swojego ciała. Zaczęłam też lubić. Siebie, innych, pracę, wszystko wokoło i życie po prostu lubię i tę paskudną deszczową jesień też :)



trencz - Hilfiger Denim
koszula - sh
jeansy - Wrangler
torebka - Wittchen
buty - Anna Field (podobne tutaj)

14 września 2017

NOWOŚCI W SZAFIE #1

NOWOŚCI W SZAFIE #1

    Długo szukałam czarnej torby na ramię o uniwersalnym i prostym fasonie. Zależało mi przede wszystkim na tym, żeby była skórzana i starannie wykończona, tak by wyglądała elegancko a jednocześnie pasowała do każdej stylizacji, nawet tej mniej formalnej. Swój ideał znalazłam w Wittchen. Przy okazji zakupiłam też skórzany pasek do spodni i apaszkę. Nie przepadam za biżuterią, zdecydowanie bardziej lubię podkręcać look zwracającym uwagę zegarkiem, paskiem do spodni czy ozdobną apaszką. Ta ze zdjęcia jest wykonana z jedwabiu, ma nienachalny wzór i przyjemną jesienną kolorystykę. Będę ją nosić przywiązaną do paska od torebki oraz wiązać wokół szyi i zestawiać z cienkim wełnianym swetrem by dodać mu szyku.
    Z niecierpliwością czekam, aż pogoda się poprawi i będę mogła ją założyć na spacer po parku. A tymczasem umilam sobie deszczowe wieczory kubkiem gorącej herbaty i dobrą książką.

04 września 2017

PERGOLA

PERGOLA

    Z dnia na dzień zrobiło się chłodno. Nie to żebym narzekała bo temperatury w granicach 15-20 stopni odpowiadają mi najbardziej ale mam wrażenie, że nie zdążyłam się jeszcze w pełni nacieszyć latem a już puka do mnie jesień. Tymczasem powoli wyciągam swetry z pawlacza i robię zapasy przetworów na zimę. Wrzesień to mój ulubiony miesiąc w roku, dni powoli stają się krótsze i więcej czasu spędzam w domu co jest miłą odmianą po bardzo aktywnym wakacyjnym trybie życia. Coraz częściej czytam wieczorami a spacery po parku i obserwacja zmieniającej się przyrody umilają mi mijające dni. Wrzesień to dla mnie zawsze taki czas nostalgii - tęsknoty za kończącym powoli latem i oczekiwania na nadchodzącą jesień.
    Dziś na zdjęciach stylizacja typowo jesienna ale liczę na to, że to nie koniec lata i jeszcze trochę pochodzę w sukienkach. Pozdrawiam ze spaceru!



sweter - Club Monaco
spodnie, torba - Mango
buty - Lacoste

01 września 2017

PIECZONE WARZYWA Z KECZUPEM Z CUKINII

PIECZONE WARZYWA Z KECZUPEM Z CUKINII

    Od kilku lat praktycznie nie jem mięsa. Nie z powodu jakiejś szczególnej ideologii, po prostu nigdy za nim nie przepadałam. Odkąd zaczęłam gotować sama to w naturalny sposób powoli znikało z mojej diety. Inspiracji kulinarnych często szukam na blogu jadlonomia.com, Marta Dymek, która go prowadzi jest moim guru w kwestii żywienia. Bardzo lubię proste w przygotowaniu potrawy, bazujące głównie na warzywach. Staram się też nie kupować przetworzonej żywności tylko przygotowywać wszystko sama, począwszy od hummusu, dżemów czy past do smarowania chleba a na majonezie czy keczupie kończąc.
Copyright © 2017 Malinowa kawa