09 sierpnia 2017

BULWAR


   W te wakacje pokochałam len. W ogóle nie mogę się nadziwić jak ja mogłam kiedyś nosić poliestrowe bluzki w takie upały. Te kilkanaście miesięcy przygody ze slow fashion odmieniły mnie całkowicie. I dobrze! Nareszcie czuję, że zmierzam we właściwym kierunku.
    Lnianą bluzkę, którą widzicie na zdjęciach podpatrzyłam u Jess z bloga FashionMugging. Długo broniłam się przed tym fasonem, nie jest to typowy klasyk jakie lubię ale miałam ochotę ożywić garderobę jakimś sezonowym akcentem i padło na tę bluzkę. Padło też moje postanowienie niekupowania na wyprzedażach i w mojej szafie pojawiło się kilka nowych rzeczy, które zobaczycie już wkrótce :)
Metaliczne różowe baleriny ze skóry to zakup z zeszłego roku. Widziałam, że w tym roku Tamaris oferuje identyczne tylko z ekoskóry - nie polecam, na własnym przykładzie widzę, że jednak tworzywo z jakiego jest wykonany but ma duże znaczenie. Lepiej mieć jedną parę butów ze skóry naturalnej niż sześć par ze skóry ekologicznej, dlatego wyszukałam dla was podobny skórzany model innej marki.
    Zdjęcia robiliśmy z Łukaszem na Bulwarze Xawerego Dunikowskiego. Po rewitalizacji zakończonej w 2016 roku to miejsce nareszcie zaczęło tętnić życiem i stało się jedną z moich ulubionych destynacji spacerów. Chociaż nie wiem jak to się dzieje ale obojętnie jaki kierunek spaceru bym nie obrała to i tak zawsze kończy się on na Placu Kościuszki w lodziarni Polish Lody. Mówi się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu a moje drogi prowadzą do Polish Lody ;)



okulary - Ray Ban
bluzka - Mango (podobna tutaj)
dżinsy - Medicine
torebka - Zuzia Górska
baleriny - Tamaris (podobne tutaj)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Malinowa kawa